piątek, 24 sierpnia 2012

3. Malinowy tort + ulubieńcy sierpnia

        Tak jak obiecałam w poprzedniej notce, dzisiaj podam przepis na torcik malinowy, który moja mama dostała od koleżanki. Najlepsze jest w nim to, że nic nie trzeba piec. Jeśli ktoś nie lubi malin (w co nie chce mi się wierzyć, bo sama je uwielbiam) można zastąpić je innymi owocami. Pierwszy torcik jaki zrobiłam był w wersji malinowo-borówkowej.

TORCIK SEROWO-MALINOWY

(na zdjęciu już ukrojony, nie zdążyłam przed tatą xd)

Potrzebne będą : 
  •  Tortownica (najlepiej o średnicy 22cm) 
  •  Mikser

Składniki :
  • 2 serki homogenizowane
  • 1/2 słoika dżemu malinowego*
  • 1 galaretka malinowa*
  • 2 białka
  • 2 łyżki cukru pudru
  • Opakowanie biszkoptów
  • Maliny (lub jak już wspominałam inne owoce)
* gdy zdecydujecie się na inne owoce niż maliny radzę dobrać dżem i galaretkę o tym samym smaku.

Przygotowanie:

  1.  Tortownice o średnicy 22 cm wyłożyć pokruszonymi biszkoptami (ja układałam całe i wydaję mi się że tak jest lepiej - chodzi o to żeby stworzyć bazę)
  2. Biszkopty posmarować dżemem 
  3. Odstawić na 30 minut 
  4. Rozpuścić galaretkę w 3/4 szklanki wody i ostudzić
  5. Białka ubić na sztywno (pod koniec ubijania wsypać cukier puder)
  6. Serki homo wymieszać ze schłodzoną płynną galaretką a następnie z pianą.
  7. Powstałą w ten sposób masę serowo-malinową rozsmarować na warstwę dżemu w tortownicy i przybrać owocami.
  8. Torcik odstawić do lodówki na 3 godziny i GOTOWE :)

ULUBIEŃCY MIESIĄCA 

       Nie wiem czy znacie z blogów lub vlogów zakładkę ulubieńcy miesiąca. Chodzi tutaj po prostu o najlepsze kosmetyki. Taka lista robiona jest zazwyczaj co miesiąc dlatego nazywa się to "ulubieńcy miesiąca"
      Moim ulubieńcem w tym miesiącu jest zdecydowanie ten lakier...
miss sporty - kolor 14 "et voila french manicure"
Lakier miss sporty (5,99 PLN - Rossmann) z serii "et voia french manicure" w którym znajdują się pastelowe odcienie co jest kompletnym must-have w tym sezonie. Na opakowaniu piszą, że trzyma się do 7 dni. I to prawda. Jeszcze nie miałam takiego lakieru, który wytrzymuje zaprawianie ogórków, mycie naczyń, tarcie marchewki itd. Na dodatek widziałam z tej serii ładny brzoskwiniowy kolor, muszę go sobie sprawić. Polecam.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

2. Bershka - Przegląd nowej kolekcji.

     Od pewnego czasu jedną z moich ulubionych sieciówek jest Bershka. Dzisiaj postanowiłam przedstawić najfajniejsze ubrania (moim zdaniem) na sezon jesień 2012.

SUKIENKI

Króluje czerń, prześwitujące materiały, subtelne ozdoby.

Sukienka Bershka z wycięciem na plecach
139,90 PLN
Sądzę, że ta sukienka nadaje się na każdą okazję. Bardzo podoba mi się zdobiony kołnierzyk i prześwitująca część znajdująca się niżej. To sprawia, że sukienka nie jest kolejną nudną "małą czarną".

Przezroczysta sukienka Bershka
139,00 PLN
Ponownie - przezroczysty materiał (na dodatek w kropki) nadaje sukience ciekawego wyglądu. 

Sukienka Bershka - splot punto roma
139,00 PLN
 

Sukienka Bershka z gradientem 
139,00 PLN
Sukienka nie dość, że ma fajny kolor (plus za fajne cieniowanie) ale jest również asymetryczna. Dłuższy materiał z tyłu sukienki to jest to co mi się podoba w tym sezonie. 

BLUZKI

Koszula Bershka z perłami wokół szyi 
79,90 PLN
Koszule w tym sezonie podobają mi się najbardziej. A to zmiana, ponieważ wcześniej uważałam koszule na formalny strój w którym nie czułam się swobodnie na co dzień. Perełki na kołnierzyki krzyczą do mnie "To jest to!"

Bluzka BSK z koronką na ramionach
59,90 PLN
Moje przyjaciółki nie mogą przestać się śmiać z mojej słabości do koronki (nadal nie rozumiem o co im chodzi). 

SPÓDNICZKI

Spódniczka Bershka asymetryczna po bokach
99,90 PLN

SPODNIE

Dżinsy BSK z podwójnymi guzikami
159,00 PLN
Przetarcia zawsze nadają ubraniom charakteru. 

Spodnie Bershka z zamkiem na dole
99,90 PLN
Najbardziej spodobał mi się ten kolor bo fason spodni jest klasyczny. Uwielbiam dopasowane spodnie.


Mam nadzieję, że kiedyś będę miała tyle kasy, że wykupie cały sklep ;D W następnej notce być może dam przepis na torcik malinowy, ale tego jeszcze nie wiadomo. xoxo








sobota, 18 sierpnia 2012

1. Początki są trudne

Hej wszystkim. 

        Mam na imię Paulina ale przyjaciele mówią do mnie Pola. Mam 17 lat (za 5 miesięcy 18) i mieszkam w jednym z większych miast w Polsce. Jestem uczennicą Liceum Ogólnokształcącego (klasa humanistyczna z językiem francuskim). Czy to zaczyna brzmieć trochę jak spowiedź? Mam nadzieję, że nie.
       Można powiedzieć, że jestem już dość doświadczoną blogerką (kilka lat temu prowadziłam dwa blogi, które miały niezłe statystyki). Jednak jest to moja pierwsza przygoda z końcówką "blogspot.com"
       Skąd nazwa? "Pola"? To nie trudno się domyśleć. Ale "Beetle"? To dlatego, że jestem wręcz zakochana w garbusie Volkswagen'a - New Beetle. Jednym z moich marzeń jest posiadanie takiego (i jeżdżenie nim oczywiście) :)
       Jeśli chodzi o zainteresowania to szczególnie lubię oglądać seriale amerykańskie. Oglądam One Tree Hill (a raczej oglądałam, ponieważ ostatni odcinek był wyemitowany kilka miesięcy temu) 90210, Gossip Girl, Secret Circle, The Vampire Diaries. Ale najbardziej kocham Pretty Little Liars o którym to serialu mogłabym gadać cały czas!
       Założyłam tego bloga, ponieważ chciałabym się z wami dzielić najciekawszymi rzeczami w moim życiu. Nie będzie to rodzaj pamiętnika - raczej mały śmietnik czyli najlepsze moim zdaniem kosmetyki, może trochę o podróżach, jedzeniu, SERIALACH, filmach. Trochę muzyki, może czasem jakieś ciekawe zdjęcia mojego wykonania. 
      Mam nadzieję, że nie stracę zapału do pisania na tym blogu tak szybko jak podjęłam decyzję o jego założeniu, oraz że zyskam kilku czytelników :) 

      W razie pytań zapraszam na twittera (nazwa taka sama jak tego bloga - @PolaBeetle)